Amor Towles -,,Dżentelmen w Moskwie”

Amor Towles, to amerykański pisarz, który porzucił pracę doradcy inwestycyjnego, by na dobre zająć się pisaniem. Jego książki, tłumaczone na wiele języków stają się międzynarodowymi bestsellerami. Na ostatnim spotkaniu w naszym Dyskusyjnym Klubie Książki rozmawialiśmy o powieści Towlesa zatytułowanej „Dżentelmen w Moskwie.” Towles napisał tę książkę jako „pieśń miłosną” o Rosji, wyrażając podziw dla rosyjskiej literatury, dla Czechowa, Puszkina, Tołstoja. Autor pisze o Rosji i usiłuje analizować jej rozwój na przestrzeni trzech dekad od rewolucji październikowej, przez stalinowski terror, po rządy Chruszczowa.
Jak zaznaczyłam, książkę napisał Amerykanin, my mamy trochę inne spojrzenie na to, co działo się w tym czasie w Rosji. Autor usiłuje przedstawić w książce fakty i postacie historyczne, splatając fikcyjne losy swoich bohaterów z prawdziwymi wydarzeniami. Punktem wyjścia fabuły książki, była kara za napisanie „wywrotowego” wiersza. Ten wątek bardzo przypomina prawdziwą historię Osipa Mandelsztama, który
w taki właśnie sposób naraził się Stalinowi.
Tytułowym bohaterem powieści ,,Dżentelmen w Moskwie’’ jest hrabia Aleksander Rostow, rosyjski arystokrata, który po rewolucji bolszewickiej stracił swoją pozycję i majątek, jednak szczęśliwym trafem zachował życie. Postanowieniem bolszewickiego trybunału został skazany na dożywotni areszt domowy. Co ciekawe, miał w dalszym ciągu mieszkać w najlepszym hotelu w Moskwie, jednak musiał zamienić zajmowany dotychczas, luksusowy apartament na mikroskopijny pokoik na poddaszu tegoż hotelu. Hrabia Rostow, w jednej chwili pozbawiony prawie wszystkiego, stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Rostow jest człowiekiem o wysokiej kulturze, wykształcony, oczytany, władający kilkoma językami, empatyczny, jest dżentelmenem.
A być dżentelmenem to znaczy dawać więcej niż się bierz. Żyjąc trzydzieści lat w izolacji od świata zewnętrznego Rostow stwierdził że poświęca niewiele czasu na wyobrażanie sobie, jak mogłoby wyglądać jego życie w innych okolicznościach. Wiedział doskonale, że istnieje różnica między poddaniem się losowi a pogodzeniem się z nim. Rozumiał również, że człowiek musi wiązać koniec z końcem, bo w przeciwnym razie to jego czeka koniec. Rosjanie pierwsi wpadli na pomysł, by skazać człowieka na wygnanie w jego własnej ojczyźnie, dowiedli też niezwykłej biegłości w niszczeniu tego, co wcześniej stworzyli. Do wnętrza wspaniałego hotelu Metropol i do samego hrabiego docierają tylko strzępy bolszewickiej propagandy, informacje o prześladowaniach, zsyłkach, biedzie i głodzie, które to wiadomości przynoszą przyjaciele hrabiego i hotelowi goście. Wiemy doskonale, że ta prawdziwa Rosja jest za drzwiami hotelu.
Książka „Dżentelmen w Moskwie” jest wyidealizowana ale refleksyjna i ponadczasowa. Opowiada o niezłomności ludzkiego charakteru, o sile i harcie ducha, o przekonaniu że warto być uczciwym człowiekiem. Książka jest napisana pięknym językiem, czyta się ją z wielką przyjemnością. Zachęcam, sięgnijcie po tę powieść, dostarczy Państwu wielu wrażeń i przeżyć. Tych smutnych, nostalgicznych ale też zabawnych i optymistycznych. To książka pełna życiowej mądrości i filozoficznej zadumy, przepełniona nostalgią za złotą erą Tołstoja i Turgieniewa i chociaż nadszedł czas Putina, to Puszkina zapamiętamy na zawsze…
Ewa Bańka
DKK przy BPGiM w Strzyżowie


