Spotkania członków Klubu Arche są okazją do rozmów, wymiany doświadczeń, prezentacji utworów własnych lub swoich ulubionych twórców, bądź konkretnym „ćwiczeniom poetyckim”. Spotykamy się w zasadzie regularnie, raz w miesiącu, w ostatni czwartkowy wieczór. Na jednym z takich spotkań zgromadzeni stanęli przed wyzwaniem: napisać utwór, w którym zostaną użyte następujące słowa: WNIWECZ, TAPETA, OPIŁKI, TĘSKNOTA, NADZIEJA, CZELUŚĆ.
„Pilni uczniowie” rzemiosła poetyckiego , wywiązali się znakomicie z zadania i na następnym spotkaniu mogliśmy przeczytać powstałe utwory.
W wierszu pani Zdzisławy Górskiej znaleźć można było echa tragicznych wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Użyła słów by wyrazić lęki i obawy związane z toczącą się wojną w Syrii. Efekt może zaskoczyć. Oceńcie państwo sami.
Zdzisława Górska
Aktualnie bolesne
Nieme bomby rujnują Alleppo
wniwecz obraca się świat homo sapiens
Rozkołysana balia Śródziemnego morza
uśpi setki innych, którym zdawało się,
że wyrwali się z piekła
Wniwecz zapada się nadzieja kiedy
na salonach polityki konstruują nową
nieustępliwą wojnę
Tęsknoty są obosieczne - za tamtym
i za niewiadomym tutaj
Myśli dotykają brzegu nadziei
tłoczą się w czekaniu w Cale
jak żelazne opiłki uczepione magnesu
Wyszkolona tapeta mózgu rozrywa
najpierw siebie i innych wokół
W czeluści takiego nieba nie ma
żadnych hurys i haremów
Tyko czarno-czerwona pomyłka
Andrzej Gugała sam zaznaczył, że nie byłby sobą, gdyby nie użył tych słów w sobie tylko właściwy sposób. Powstała rzecz zupełnie odmienna od wypowiedzi poetyckiej pani Górskiej.
Andrzej Gugała
Tęsknota
noc spokojna wspólne spanie
i nadzieja że tak zostanie
wniwecz jednak wszystkie plany
ja się budzę potem zlany
wpadłem w czeluść gdzieś otchłani
serce krwawi bardzo rani
to opiłki świadomości
czy z zazdrości czy z miłości...
jak tapeta sytuacja
trzeba nową nowa racja
więc tęsknota pozostaje
tylko tyle mi zostaje
nadzieja
na spokój
wniwecz
plany
czeluść
otchłani
opiłki
świadomości...
nowa
tapeta
pozostaje
tęsknota
Wymienionymi słowami pani Czesława Szlachta-Pytko posłużyła się by wyrazić swe refleksje o otaczającym nas świecie.
Czesława Szlachta-Pytko
Teraz
Jesienna tapeta twarzy
ma
drzewo niemuzykujących
pszczół i ptaków
Trel ich niezmiennie wyzwala
tęsknotę spod serca
by było
inaczej - płonna nadzieja spojrzeń
Być może
z czeluści dzieciństwa wyrwany
sen - ten
będzie wysmakowany poziomką
i bożą krówką
jego pejzaż zapewne
malwą zakwitnie i czerwoną różą
Zawsze jej oczy widzialności pór roku
bez żadnej wątpliwości upodobały
sobie motyle
w delikatnym trzepocie skrzydeł
radośnie
z rosy wonnych płatków róż sen
płoszą
I to wspomnienie jest niby opiłek
blasku
wymykającej się z nieba
gwiazdy
ta chwila zadziwienia
zniweczyła
mit wieczności i wtedy
z tej właśnie przyczyny
dzikich kaczek płacz
przeniesiony od wody w powietrze
stał się nieuchwytny jak bezczas
jak sen niedopowiedziany
zapamiętał jedynie światłocień
jak blizna powietrza
Wiersz Stanisławy Kucab stara się wyrazić stan ducha osoby przeżywającej nieszczęśliwą miłość.
Stanisława Kucab
Jesienna miłość
Nieproszona
pojawiła się
miłość jesienna
raptem odeszła
tęsknota
zawiedzione nadzieje
pogrążyły wszystko
w czeluściach samotności
opiłki wspomnień
raniły serce
i umysł
świat uniesień
euforii
szczęścia
obrócił się wniwecz
tapeta normalności
używana na co dzień
boleśnie uwierała
przybraną pogodną
obojętnością
bladnąca nadzieja
przepoczwarzała się
w beznadzieje
on
nic nie mógł
by odwrócić
bieg zdarzeń
ironia losu
obnażyła się
w całym swym okrucieństwie
Radosław Kozak w niezwykle poetycki, wyrafinowany sposób zajrzał w najdalsze zakątki duszy ludzkiej pisząc
Radosław Kozak
Contra vacuum
Ty, skulona
Rzęsa tęsknoty
Ty, zwrócony do wnętrza
Ścian, zszywający mięso
Słów w sztolniach
Martwoty
To ty —
Obleczony opiłkami nieopłakania
Przebywający w czeluści dni
Rozdętych na oślep
W milczeniu
W wystygłym prochu nadziei
U zarania jedynego imienia
— Drugi
Ty. Ty
Woła wniwecz (
wniwecz )
I woła w niebo (
w niebo )
Niech się rozerwą, niech
Wybielą zastygłe tęczówki
Nocy. Niech się rozpłyną
Ofiarne krawędzie:
Noży, sztyletów, siekaczy
Niech się rozsunie
Runo obłoków. I całe to bielmo
Żebraczych snów niech ściągną
Jak brudny plaster tapety
Niewidzialne ręce
I niech bez skazy
Na powrót będzie
To błaganie
Utwór pani Marii Pasieki zawiera osobiste refleksje na temat upływającego czasu.
Maria Pasieka
Przygoda
Wiele przygód nie zmienię
Przytulę te dobre.
Mam nadzieje że tęsknota
Wyśle mi sygnał.
Zniweczy mroczne czeluście
Jutra nie znam.
W miękkości opiłków otulona
Zakręcona w elipsach tapety
Czekam na nieznane.
A oto jak pani Krystyna Mazur przeobraziła wyrazy w tworzywo poetyckie
Krystyna Mazur
Bezsens
Na bezsens wszelki
w myślach się gubię –
tęsknota wielka
w niwecz obrócona
nadzieja na normalność
w czeluść zapadła
niewarta tapeta
inwigilowania
choć ze starości
opiłki gubiła
Pan Adam Kluska pisząc o tęsknocie tak wykorzystał zadane słowa.
Adam Kluska
Tęsknota
Kto ciągle za kimś lub za czymś tęskni
otwiera bezwiednie czeluść wspomnień,
odrzuca wniwecz optymizm,
tworzy z nadziei jakby tapetę,
tylko z opiłkami jej sensu.
Urszula Rędziniak wykorzystując zadane słowa skupiła się na metaforze uczuć.
Urszula Rędziniak
Iluzja
brak mi już sił
ręce w bezruch zamarły
a tapeta maską twarzy spłynęła
wraz ze łzą
tęsknota
wniwecz obróciła smak
nocy kochanków
gdy opiłki wspomnień
opadły w głąb nocy
zatracając
prawo nadziei
na jutra spotkanie
dzisiaj już wiem
że to była tylko
krótka historia
Wiktor Bochenek zatrzymał się na chwilę, by w przyszłości z nadzieją odnaleźć prawdziwe marzenia.
Wiktor Bochenek
Magnes nadziei
Samotność wykuwana tęsknotą
wniweczy codzienne plany
marzenia ogranicza tapeta codzienności
przeglądając pożółkłe albumy
zatracam się w przeszłości
snując pajęczynę wspomnień
wszystkie zdarzenia
jak przed spowiedzią
ważę dobrem lub złem
O jakże pragnę
opiłki życia
zbierać magnesem nadziei
układać w mozaikę radości
w obłokach optymizmu
wzlatać marzeniami
by nie spaść w czeluść samotności
I choć czytelnicy pewnie ocenią przytoczone wiersze w różny sposób chcę zauważyć, że wszystkie one dotyczą uniwersalnych zagadnień; przeżyć i doznań nieobcych każdemu z nas. Gołym okiem zaś widać, że różnią się one formą – czyli tym w jaki sposób piszący użyli słów, w jakim kontekście ich umieścili i jakie znaczenie poetycki im nadali.
Aż się prosi, by podsumować, że różnią się pięknie a w różnorodności bogactwo.
Patrząc na realne życie a zwłaszcza walkę polityczną już nie wierzymy w to, że można się różnić i tym ubogacać świat.
Obiegowe powiedzenia „Gdzie dwóch Polaków tam trzy partie”, „Gdzie trzech tam cztery poglądy” itp. itd.
Upieram się jednak przy tezie, że różnorodność może istnieć i ubarwiać rzeczywistość dopóty dopóki ktoś nie uzna, że ma jedyną do przyjęcia opcję i stara się ją narzucić pozostałym. To zawsze będzie budzić kontrowersje.
Więc na progu Nowego Roku życzę wszystkim byśmy umieli różnić się pięknie.
